
Lubię "wjeżdżać" pod blat, co może nie mieć nic wspólnego z ergonomią siedzenia, ale lubię i myślę, że nie jestem jedyny!? Przy takim przyzwyczajeniu podłokietniki zdecydowanie powinny "wyjechać" ponad blat, czyli podłokietniki w moim krześle powinny być podnoszone na co najmniej 82 cm, bo ich wysokość zwykle prawie 3 cm.
Warto na biurku mieć klawiaturę z gładzikiem blisko klawiszy (ja używam klawiatury z mojego Samsunga ATIV Smart PC), szczególnie przy pisaniu dłuższych dokumentów, bo szybko można nie przesuwając rąk z klawiatury przenieść wskaźnik myszy w inną cześć dokumentu. Warto również posiadać mysz osobno, bo z kolei przeglądanie z myszą jest przyjemniejsze i efektywniejsze. Warto co jakiś czas zmieniać rękę, którą się używa myszy, więc warto mieć mysz bezprzewodową i lepiej bluetooth niż USB, bo nie blokujemy portów, a w niektórych komputera nie ma ich dużo (np. Lenovo ThinkPad Tablet 2, a o nim trochę w poście SENATOR 100 czy MAC 100, ma tylko jeden port USB).
Osobiście u siebie zauważyłem, że jak dam mysz na lewą rękę, to przy edycji, mniej korci mnie sięganie po nią, więc korzystam z gładzika, niż gdy mam na prawej ręce. Dwie pieczenie na jednym ogniu? Dodatkowo nabrałem trochę nawyków wybierania poprzez dotykanie ekranu...
Męczy mnie siedzenie w jednej pozycji przy moim biurku, więc wszystko na nim musi poruszać się razem z moim siedzeniem (różnice są po kilkadziesiąt centymetrów, szczególnie jak wjadę pod biurko):
- Klawiatura i mysz zdecydowanie bezprzewodowe, bo przeszkadzają w przemieszczaniu się. Ja używam klawiatury będącej częścią tableta Samsung ATIV Smart PC (tego jeszcze raz nie polecam a polecam model Pro), więc przesunięcie klawiatury to równoczesne przesunięcie ekranu dotykowego, który musi być na wyciągnięcie ręki, czyli blisko klawiatury.
- Nie mam telefonu na biurko, a smartphona ładuję z komputera i mam blisko pod ręką (bo krótki kabel USB), i przemieszcza się razem z Samsungiem. Dzisiaj używam słuchawek przewodowych do telefonu, a zacząłem zastanawiać się nad bezprzewodowymi.
- Pracuję teraz nad odpowiednim dla mnie monitorem (zobacz Lenovo ThinkVision LT1421), a z dotychczasowych poszukiwań wiem, że bardzo wygodna pozycja dla mnie to drugi monitor nad tabletem lekko odsunięty do tyłu. W tej pozycji pracując z myszą podnoszę się, a jak coś piszę, to wracam na tablet i pisząc widzę i klawiaturę i mysz.
Natomiast głębokość biurka pozwalać mi musi na trzymaniu na biurku tablet, dodatkowy monitora za tabletem oraz możliwość wstawienia papierowego dokumentu pomiędzy mnie a tablet, jeżeli z niego coś przepisuję (nie wszystko jest cyfrowe jeszcze, czy powinno być?). Na 90 centymetrach zmieszczę się na pewno, a na 80 może też...
A wysokość biurka... nie wiem jeszcze. A może czasami chciałbym i postać przy biurku, a wtedy biurko musi być regulowane, może nawet do 131 cm jak SQart z elektryczną regulacją wysokości. Biurko musi być regulowane na wysokość, bo siadają przy nim osoby o wzroście 170 jak i 190! Albo tak jak ja 185. A poza tym pojedyncze osoby zajmują przy nim różne pozycje, dla których potrzebna jest inna wysokość biurka! Jak ja wjeżdżając pod biurko i obniżając nieco siedzisko, bo prostuję nogi. Do tego oczywiście potrzebne jest krzesło, które pozwoli zachowywać się tak jak chcemy przy biurku. Steelcase odkrył 9 nowych postaw i zaprojektował krzesło Gesture.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.